Tego roku ks. Grzegorz zabrał swoich ministrantów do najpiękniejszego zakątka świata a jest to miejscowość Chocz – rodzinne strony ks. Grzegorza. Warunki jak za dawnych czasów, w szkole podstawowej w klasach na podłodze, ale można było się wyspać i świetnie się bawić. Jednego ranka ministranci grali w piłkę już o godz. 4.50 rano. Zwiedzaliśmy wiele ciekawych miejsc: Bieniszew - Klasztor Kamedulski; Ląd - Klasztor księży Salezjan; Chocz - tam odbyła się Msza Święta oraz mecz z ministrantami miejscowymi, udało nam się wygrać; Kalisz – najstarsze miasto (w Sanktuarium św. Józefa sprawowaliśmy Mszę Świętą); Gołuchów gdzie znajduje się przepiękny zamek Czartoryskich; Wioska indiańska – tu na nas czekało wiele atrakcji, aż trudno opisać ( jeden bandyta, który tam grasował, napad na mnie i chciał zabrać mi zegarek, był groźny i wjechał na koniu, aż tu nagle ministranci wezwali szeryfa i mnie uratował, nawet się przestraszyłem). Jako opiekun ministrantów i organizator biwaku chciałbym podziękować wszystkim rodzicom którzy dopomogli w organizacji, dziękuję również ks. proboszczowi S. Oraczowi jemu na sercu zawsze leży dobro ministrantów. Bóg zapłać wszystkim. Zobaczcie co tam było:

 

 
Gościmy
Naszą witrynę przegląda teraz 10 gości 
Czytania
Liczba odwiedzin
Odsłon : 1264025