Pokarm na życie wieczne

Po tym, jak wierni słowem „amen” potwierdzą swoją wiarę w to, co się stało podczas Przeistoczenia rozpoczynają się obrzędy komunijne. Rozpoczyna je Modlitwa Pańska. Do 1970 roku stosowano jedynie jedną formułę wprowadzającą, jednak później dodano kolejne, a polskie wydanie Mszału przewiduje różne wprowadzenia dla kolejnych okresów liturgicznych. Modlitwa Pańska jako przygotowanie do przyjęcia Komunii Świętej pojawiła się w liturgii dopiero w IV wieku, na Wschodzie odmawiali ją wierni, natomiast na Zachodzie – kapłan, a zgromadzeni wypowiadali jedynie ostatnią prośbę: „ale nas zbaw ode złego”. W ramach posoborowej reformy liturgicznej przywrócono starorzymski zwyczaj odmawiania tej modlitwy przez wiernych. W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że gest rozłożonych rąk podczas „Ojcze nasz” jest zarezerwowany wyłącznie dla kapłanów.

Embolizm

Rozwinięciem ostatniej prośby Modlitwy Pańskiej jest krótka modlitwa znana już w V wieku, a nazywana embolizmem. Obecnie zaczyna się on od słów kapłana: „Wybaw nas, Panie, od zła wszelkiego…”, a kończy się odpowiedzią wiernych: „Bo Twoje jest królestwo i potęga, i chwała na wieki”. Warto uważnie wypowiedzieć tę modlitwę, aby nie „połknąć” pierwszego „i”, co się wielu zdarza.

Signum pacis

Następną częścią obrzędów komunijnych jest znak pokoju. W Eucharystii pojawił się również w V wieku., a jego umieszczenie przed samą Komunią Świętą było tłumaczone wezwaniem Chrystusa do pojednania się z braćmi przed złożeniem ofiary Bogu (Mt 5,23-24). Dawniej przybierał on formę pocałunku pokoju, lecz w Polsce przyjęło się współcześnie, że jest to milczące skłonienie głowy, choć często towarzyszy temu również podanie ręki ze słowami „Pokój z Tobą”, ale z tym zastrzeżeniem, iż dotyczy tylko osób najbliżej stojących. Obrzęd znaku pokoju rozpoczyna się od modlitwy celebransa, podczas której mówi on: „Pokój Pański niech zawsze będzie z wami”, na co odpowiada się „I z duchem twoim”. Następnie diakon, a w razie jego braku – celebrans, wypowiada słowa: „Przekażcie sobie znak pokoju”. Po wykonaniu tego gestu następuje śpiew „Baranku Boży”, który do liturgii pod koniec VII wieku wprowadził papież Sergiusz I.

Pokarm niebiański

W czasie tego śpiewu celebrans lub diakon dokonuje łamania Chleba, po czym cząstkę Hostii wkłada do kielicha, co symbolizuje połączenie Ciała i Krwi Chrystusa. Następnie wypowiada po cichu modlitwę, która ma go przygotować do przyjęcia Komunii Świętej. Od wprowadzenia w 1570 roku tzw. Mszału Piusa V wprowadzono nakaz ukazania wiernym Hostii oraz wypowiadania przy tym słów „Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata. Błogosławieni, którzy zostali wezwani na Jego ucztę!”. Wierni w tym czasie wypowiadają krótką modlitwę zaczynającą się od słów: „Panie nie jestem godzien…”, co ważne – słowa „godzien” nie odmienia się, gdyż stajemy przed Chrystusem jako wierny, a nie jako kobieta czy mężczyzna. Po tych słowach Komunię Świętą przyjmuje najpierw kapłan, a w dalszej kolejności wierni.

Postcommunio

Kiedy rozdawanie Komunii Świętej dobiegnie końca kapłan lub diakon dokonuje puryfikacji naczyń liturgicznych, tzn. oczyszcza je z cząstek Ciała i Krwi Chrystusa. Czynność ta pokazuje ogromną dbałość Kościoła, by nic z najcenniejszych Darów, które otrzymujemy nie uległo znieważeniu. Po jej zakończeniu celebrans odmawia Modlitwę po Komunii, którą poprzedza wezwanie „Módlmy się” i chwila ciszy. Tekst samej modlitwy odwołuje się do tajemnicy danego dnia i zawiera prośbę o to, by przyjęty sakrament przyniósł duchowe owoce. Na tym kończy się Liturgia Eucharystyczna.

Błogosławieństwo

Najważniejszą częścią obrzędów zakończenia jest oczywiście błogosławieństwo. Najstarszą jego formę zanotowano już w IV wieku. Wtedy polegało ono na tym, że diakon wzywał wiernych do pochylenia głów, po czym kapłan odmawiał nad zgromadzonymi modlitwę. Błogosławienie znakiem krzyża początkowo było zarezerwowane jedynie dla papieża i biskupów. Dokonywali go w drodze od ołtarza do zakrystii, która zwykle znajdowała się przy wejściu do kościoła. Dopiero od XII wieku błogosławić zaczęli także zwykli kapłani, a sam obrzęd dokonywano przy ołtarzu. Wypowiadane obecnie podczas udzielania błogosławieństwa słowa „Niech was błogosławi Bóg Wszechmogący, Ojciec i Syn, i Duch Święty” pochodzą z XIII wieku. Po zakończonym błogosławieństwie diakon, a w razie jego nieobecności, główny celebrans, wypowiada formułę rozesłania „Idźcie w pokoju Chrystusa”, na co odpowiada się „Bogu niech będą dzięki”. Następnie kapłan całuje ołtarz i wraz z asystą udaje się do zakrystii.

Na tym kończy się cykl o Novus Ordo Missae, mam nadzieję, że zachęcił on do głębszego i bardziej świadomego uczestnictwa w Eucharystii, a także do dalszych poszukiwań, aby co raz lepiej przeżywać te największe tajemnice naszej katolickiej wiary.

 

kl. Karol Świergosz

 
Gościmy
Naszą witrynę przegląda teraz 34 gości 
Czytania
Liczba odwiedzin
Odsłon : 1264035